Chociaż deszcz padał wybrałam się w nieznane.Wióry to nawet nie wioska tylko zbiornik wodny na Pokrzywiance ( nigdy o takiej rzece nie słyszałam ) koło Ostrowca Świętokrzyskiego.

Samo mieszkanko zupełne cacko, Celinka wie gdzie mnie zapraszać:)
Zaraz zmieniamy samochód i Celinka zabiera mnie na wycieczke do Ćmielowa aby zwiedzić Muzeum Porcelany.Nie wiedziałam, że zakłady porcelany w Ćmielowie zostały podzielone i część z produkcją głównie figurek przeszła w ręce prywatne ( Adam Spała jest właścicielem i nas oprowadzał po Muzeum).


Ładnie zaaranżowana sala wystawowa ze skatalogowanymi wzorami do kupienia( każda figurka
ma swój certyfikat , które zostaje wydany przy zakupie ).
ma swój certyfikat , które zostaje wydany przy zakupie ).Samo Muzeum jest nieduże ale nazwane jako żywe bo można za opłatą 300 PLN samemu uczstniczyć w produkcji figurki!! Aż tak nie poszalałyśmy , natomiast po zakończeniu wybrałam sobie do kupienia śliczną sikoreczkę
,projekt autorstwa M.Naruszewicza z 1960 roku.
,projekt autorstwa M.Naruszewicza z 1960 roku.Z Ćmielowa jedziemy prosto do Krzemionek Opatowskich , gdzie można zwiedzać kopalnię krzemienia pasiatego, oj te wisiorki to są są dopiero piękne ale wcale nie jest łatwo wybrać najładnieszy bo ich jest dużo a każdy inny i piękny.

W kopanii zdjęć nie robiłam , bo tam są trudne warunki oświetleniowe a i też trzeba zapłacić za robienie zdjęć ( chytrość mnie zgubiła i tylko mam szybu zdjęcie )
Do tego miejsca pielgrzymują osoby głucho-nieme a msza święta jest tłumaczona na język migowy co było dla mnie miłą niespodzianką.
Potem krętemi pustymi drogami dojechałyśmy do miejscowości Ujazd, gdzie na wzgórzu królował zamek Krzyżtopór.
Budowla olbrzymia, malowniczo położona i całkiem nieźle zachowana ( prace zabezpieczajace w toku) . Budowla oparta na rzucie pięciokata z dwoma dziedzińcami oraz z 4 wieżami jak liczba pór roku, 12 salami balowymi jak liczba miesięcy, z 52 pomieszczeniami gościnno-gospodarczymi jak liczba tygodni oraz z 365 oknami jaki liczba dni w roku. W roku przestępnym odsłaniano dodatkowe okno.
Budowla olbrzymia, malowniczo położona i całkiem nieźle zachowana ( prace zabezpieczajace w toku) . Budowla oparta na rzucie pięciokata z dwoma dziedzińcami oraz z 4 wieżami jak liczba pór roku, 12 salami balowymi jak liczba miesięcy, z 52 pomieszczeniami gościnno-gospodarczymi jak liczba tygodni oraz z 365 oknami jaki liczba dni w roku. W roku przestępnym odsłaniano dodatkowe okno.
Chodzenie po korytarzach , salach i krużgankach zajęło nam sporo czasu ale warto było ,żeby mieć parę ładnych zdjęć.

Zajechałyśmy jeszcze do Opatowa, gdzie zwiedziłyśmy Koliegiatę św. Marcina i chciałyśmy potem coś zjeść ale po szleństwie ślubów w sobotę 07-07-2007 , restauracje nie były w stanie nas obsłużyć , więc coś po drodze przekąsiłyśmy nie zwiedzając wszystkiego i pora była juz wracać do Warszawy.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz