
Działka Mirki to duża plana na zboczu a domek ma 2 duże pokoje z kominkami i olbrzymi taras z równie olbrzymim stołem.To co sie mi wydawało , że jest u mnie na działce duże to w porównaniu z ta działką jakby zmalało.
Już po przekroczeniu bramy obie z Anią rzuciłysmy się na zbieranie maślaków.U Ani widać radość z pierwszych zbiorów.Mirka została z Jackiem na działce
ale największa radość była jak znalazła prwadziwki tuż przy drodze .
Po powrocie z grzybów juz paliło się ognisko i mozna sie było ogrzać, a do tego grill.Wieczorem wybralismy się do wsi Pluski .
Droga biegła wzdłuż jeziora i dało mi się jeszcze zrobic parę zdjęć mazurskiego
krajobrazu. Na herbatkę wpadliśmy do knajpki o ciekawym wystroju co mnie mile zaskoczyło , nie przypuszczałam ,że zastanę tu takie miejsce.
Do domu wróciliśmy jak juz było całkiem ciemno ale ogień buchał w kominku i resztę wieczoru spędziliśmy przy dobrym winku.I u mnie na działce przydał by się kominek ale chyba domek by trzeba było przebudować.
Następnego dnia z samego rana wymarsz do kościoła , przy którym stała stara s
zkoła z przed II wojny.Przy drodze napotkaliśmy uroczą krzywą kapliczkę .

W drodze powrotnej jeszcze raz spojrzenie na jezioro, pomimo ponurej pogody wodniacy szykowali sprzęt aby popływać po jeziorze a ja tylko znalazłam przycumowaną łódkę.
Nie wracają na działkę z Ania poszłysmy na maślaki i każda z nas miała takie zbiory.Później miałyśmy tylko dużo pracy aby oczyścić maślaki ale na szczęście pare było robaczywych i do domu przywiozłysmy juz gotowe do gotowania grzyby.



1 komentarz:
Nareszcie znalazłam czas, żeby skomentować Twoje podróże.
Jest 22.10 i czas by do domu.
Grzyby piękne.
Ja też uzbierałam w sobotę furę maślaków, niestety ani jednego prawdziwka.
Może w piątek szczęście dopisze?!!
Całuski pachnące grzybowo
ms
PS.Dzisiaj w akademii zadawałam szyku w czarno-szarej spódnicy i szaro-czarnej koszulce. Wszystkie koleżanki cmokały z zachwytu.
Dzięki za zawartość czarnych worków. MS.
Prześlij komentarz